Jak to jest ze studenckim mieszkaniem na wakacje

Poruszany dzisiaj temat przyszedł do nas w zasadzie sam, dlatego od niego rozpoczniemy przygodę z blogiem Przechowaj.to
Kilkanaście dni temu zadzwonił do nas student, któremu właściciel mieszkania, w którym chłopak wynajmuje pokój, wypowiedział umowę ze skutkiem na koniec czerwca. Problem niby niewielki, wakacje za pasem i trzy miesiące w zapasie przed rozpoczęciem kolejnego roku akademickiego. Niby niewielki a jednak….
Do rodzinnej miejscowości daleko, bo to drugi koniec Polski. Rzeczy zgromadzonych w wynajmowanym pokoju sporo, bo to przecież trzeci rok studiów. Zwalić się znajomym na głowę z balastem nie ma jak, bo wszyscy na stancjach albo w akademiku, a i z przeprowadzką może być problem, bo jak przewieźć tyle rzeczy nie posiadając samochodu? W głosie naszego, jak się okazało, przyszłego klienta dało się wyczuć podenerwowanie. Chłopak zapytał, czy będziemy mu w stanie pomóc? Oczywiście, że będziemy – odparliśmy. Przecież jego potrzeba przechowania rzeczy w okresie wakacji i podczas poszukiwania nowej stancji doskonale wpisuje się w koncepcję naszego biznesu. Świetnie, a więc do dzieła…

W tym przypadku sprawa, pomimo wstępnej nerwowości, zakończy się szczęśliwie, a trzy miesiące wakacji będzie można wykorzystać na spokojne poszukiwania nowego lokum. Pojawił się problem, znalazło się optymalne rozwiązanie w postaci kilku zabukowanych pudełek na okres od lipca do października i usługi realizowanej w systemie door-to-door.
Wracając jednak do sedna. Rozmowa ta, i zlecenie, które nastąpiło w ślad za nią, uświadomiły nam w jak kłopotliwej sytuacji może znajdować się duża liczba studentów. Bo w zasadzie, jak to jest ze studenckim mieszkaniem w okresie wakacji i co się dzieje z rzeczami kiedy nadchodzi czas powrotu do domu?

Zdecydowana większość studentów studiów dziennych, którzy wyjechali do innych miast na uczelnie wyższe, w trakcie roku akademickiego mieszka w akademikach lub wynajmuje mieszkania/pokoje od prywatnych właścicieli.
Wydawać by się mogło, iż w najlepszej sytuacji w czasie wakacji są osoby wynajmujące całe mieszkania, np. zorganizowaną grupą znajomych. W okresie tym płacą czynsz przetrzymaniowy z reguły w wysokości połowy standardowej kwoty. Zazwyczaj mogą pozostawić swoje rzeczy w wynajmowanym mieszkaniu na okres wakacji, bywa, że niektórzy właściciele zgadzają się im także na okazjonalne pomieszkiwanie podczas lata w ramach pobieranej opłaty.
Podobnie rzecz ma się z podnajmowanymi pokojami. Zazwyczaj za ustaloną z właścicielem kwotę pokój jest zatrzymywany dla wynajmującego. Podobnie jak w przypadku mieszkania studenci mogą pozostawić w pokoju swoje rzeczy, co do których nie ma potrzeby, aby wywozić je na czas wakacji do domu np. pościel, czasami nawet komputer (jeśli ktoś nadal korzysta ze stacjonarnego), książki, notatki, ubrania, a nawet kosmetyki. Co, jeśli jednak właściciel zechce w tym akurat pokoju ugościć osoby z rodziny, bo akurat przyjechali w okresie wakacji z małego miasta zwiedzać wojewódzką stolicę, albo dojdzie do tak niefortunnej sytuacji, jak w przypadku naszego klienta, że stancja zostanie wypowiedziana lub wynajęta. Co wtedy z pozostawionymi rzeczami?
Inaczej sytuacja ma się w przypadku akademików. Tutaj z góry wiadomo, że domy studenckie w okresie wakacji zamieniają się w hostele, które oprócz studentom oferują możliwość wynajmu pokoi również turystom. Studenci każdego roku masowo wyprowadzają się z akademików w okresie czerwca i lipca, zwalniając pokoje i zabierając ze sobą wszystkie swoje rzeczy. Co jednak, gdy daleko do domu, nie ma samochodu ani nikogo, kto może po nas i nasze rzeczy przyjechać? Co jeśli musimy zabrać wszystko, a nie mamy na miejscu gdzie swoich rzeczy bezpiecznie i wygodnie przechować. Oczywiście istnieje możliwość przechowania ich w depozycie i zapewne wiele osób z tego właśnie rozwiązania korzysta. Co, jeśli jednak depozyt nie jest dla nas komfortowym rozwiązaniem na przechowanie…

Można by mnożyć tutaj jeszcze niejedno i nie dwa takie „co jeśli”, zagwozdki, z którymi niejeden student pewnie każdego roku musi się mierzyć. Dla osób z Wrocławia i okolic bezpiecznym, wygodnym i biorąc pod uwagę koszty wożenia się w tę i z powrotem optymalnym cenowo rozwiązaniem jest przechowywanie rzeczy oferowane przez przechowaj. to. Ale to nasze rozwiązanie na kłopot studenta, który nas do tego tekstu zainspirował. Być może są inne, równie proste i sprawdzone. Najważniejsze, aby były bezpieczne i podobnie jak nasze sprawiły, że nawet w obliczu stresującej sytuacji, znajdujemy proste i skuteczne wyjście z niej. Bo przecież bezpieczeństwo pozostawionych na wakacje rzeczy i świadomość, że nikt obcy nie będzie miał z nimi styczności, pozwolą lepiej i bardziej beztrosko spędzić wolny od nauki czas.